Fibonacki dokonał wczesnego zakupu unc z 37,45% podaży, która następnie została rozdana ponad 2000 traderom w formie airdropu, obecnie jej wartość przekracza 6,4 miliona dolarów.
Według informacji Foresight News, monitorowanych przez Arkham, trader fibonacki zakupił jednorazowo 37,45% podaży tokena Meme unc, gdy jego kapitalizacja rynkowa wynosiła zaledwie 6 000 dolarów. Następnie rozdał tokeny w formie airdropu ponad 2 000 traderom na łańcuchu (w tym kilku znanym adresom). Obecnie łączna wartość tego airdropu przekroczyła 6,4 miliona dolarów, z czego pojedynczy największy airdrop stanowiący 1% (przyznany 22 traderom) jest wart niemal 200 000 dolarów.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Na amerykańskim rynku akcji odnotowano zmienność: akcje spółek chipowych przeważnie spadały, a Intel (INTC.US) stracił ponad 7%.
W poniedziałek akcje spółek z branży chipów spadły, Intel (INTC.US) stracił ponad 7%, SK Hynix (SKHY.US) i SanDisk (SNDK.US) również spadły o 7%.

Anthropic współpracuje z powiązaną z Trumpem firmą RUM Group (RUM.US)! Kontrakt na moc obliczeniową o wartości 13,7 miliarda dolarów budzi obawy o konflikt interesów
Anthropic podpisał sześcioletni kontrakt o wartości 13.7 milliards dolarów na moc obliczeniową z RUM Group. Bliskie relacje tej ostatniej z Trumpem wzbudziły obawy o potencjalny konflikt interesów.

Dane historyczne pokazują: pojedyncze podwyższenie stóp procentowych nie wystarcza, aby zakończyć hossę; dopiero pełny cykl zacieśniania monetarnego stanowi prawdziwe zagrożenie.
Od 1945 roku indeks S&P500 doświadczył 12 rynków niedźwiedzia z spadkiem przekraczającym 20% oraz 4 głębokich korekt między 18% a 20%. Sześć z nich miało miejsce bezpośrednio po cyklach podwyżek stóp procentowych prowadzących do recesji, a dwa nie były związane ani z podwyżkami, ani z recesją. Goldman Sachs uważa, że rynek już zdyskontował wiele oczekiwań dotyczących podwyżek. Morgan Stanley ostrzega, że wzrost rentowności może wywołać korektę. JPMorgan skupia się natomiast bardziej na cenach ropy oraz wynikach finansowych.
