6% bardzo wysoki deficyt ukrywa zagrożenia, interwencja Departamentu Skarbu USA zawiodła, złoto rozpoczyna nowy cykl
Portal Walutowy, 24 sierpnia—— Interwencje amerykańskiego sekretarza skarbu przynoszą coraz mniej efektów, zaufanie do dolara słabnie, złoto zyskuje na wartości
W ostatnim czasie dwie serie interwencji rynków transgranicznych, kierowane przez amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta, stopniowo traciły skuteczność. Jego działania mające na celu stabilizację cen aktywów i obniżenie kosztów finansowania przyniosły jedynie krótkotrwałe wzrosty, nie są w stanie odwrócić presji wynikającej z fundamentalnych problemów.
Zarówno akcja podtrzymywania kursu jena wspólnie z japońskimi władzami, jak i najnowsza inicjatywa powiększenia programu wykupu amerykańskich obligacji skarbowych, ostatecznie spotkały się z odwróceniem tendencji rynkowych, obnażając głębokie sprzeczności w amerykańskim systemie finansowym i monetarnym. Skutkiem tego są szerokie wątpliwości Wall Street co do skuteczności polityki oraz niezależności Fed.
Nowa polityka wykupu obligacji odwrócona w jeden dzień, efekt interwencji drastycznie ograniczony
W zeszłym tygodniu polityka interwencji w amerykańskie obligacje wprowadzona przez Bessenta przyniosła „jednodniowy efekt”.
W czwartek, Departament Skarbu USA ogłosił nagłą, kluczową inicjatywę — podwojenie skali wykupów długoletnich obligacji, podnosząc jednorazowy limit do 4 miliardów dolarów. Poprzez emisję krótkoterminowych biletów skarbowych, zebranie kapitału i zwiększenie pozycji w długoletnich obligacjach, dążył do zahamowania rosnących rentowności długoterminowych obligacji.
Po ogłoszeniu informacji ceny obligacji klasy BBB na chwilę wzrosły, rentowności szybko spadły, a rynek obligacji odnotował krótkie odbicie.
Jednak nastroje rynkowe równie szybko się odwróciły — w czwartek wszelkie korzyści niemal całkowicie zniknęły, rentowności obligacji obniżyły się jedynie marginalnie w stosunku do wartości sprzed ogłoszenia polityki.
Ta interwencja na rynku obligacji praktycznie okazała się nieudana.
Efekt „krótkotrwałości” tej interwencji, podobny do akcji podtrzymywania jena, odzwierciedla wspólny trud w interwencji rynków amerykańsko-japońskich, przypominając profil interwencji kursu jena sprzed kilku tygodni dowodzony przez Bessenta.
29 lipca Bessent wraz z japońskimi władzami monetarnymi próbował podtrzymać kurs jena, tymczasowo odwracając jego tendencję spadkową, ale jen szybko cofnął połowę zdobyczy, a efekty interwencji znacząco się zmniejszyły.
Dług publiczny przekracza wszelkie granice — kluczowa przyczyna presji na rynku obligacji
Dane potwierdzają powagę presji zadłużenia, a moment ogłoszenia polityki jest bardzo wymowny.
Kilka godzin po ogłoszeniu przez Departament Skarbu USA powiększenia wykupu długoletnich obligacji i zwiększenia jednorazowego limitu do 4 miliardów dolarów, skala zadłużenia rządu USA oficjalnie przekroczyła 40 bilionów dolarów, a udział długu w PKB osiągnął 120%.
Sytuacja Japonii jest jeszcze bardziej poważna — wskaźnik zadłużenia przekroczył 230%, a rentowność długoletnich japońskich obligacji wystrzeliła do historycznych maksimów, wskazując że presja na rynku obligacji obu krajów wynika z całkowicie niekontrolowanego problemu długu publicznego.
Instytucje z Wall Street wskazują podstawową wadę serii interwencji Bessenta — skupianie się na objawach, a nie na przyczynie problemu.
6-procentowy deficyt to bardzo ekspansywna polityka fiskalna — normalne, rozwinięte kraje przy dobrej koniunkturze mają deficyt na poziomie 1%-2% lub nawet nadwyżkę; tymczasem USA przy pełnym zatrudnieniu dalej utrzymują 6-procentowy deficyt, co oznacza ryzyko strukturalnych wydatków i fiscalnej niekontrolowanej sytuacji.
Opieranie się na interwencjach rynku wtórnego w celu kontrolowania stóp procentowych bez realnego planu redukcji deficytu sprawia, że wszelkie działania wspierające rynek są wyłącznie krótkotrwałymi amortyzatorami i nie są w stanie odwrócić długoterminowego trendu słabnięcia rynku obligacji.
Ponowienie klasycznej operacji twist — obecna polityka ma wady już na starcie
Pod względem konstrukcji polityki, program wykupu długoletnich obligacji zaproponowany przez Bessenta nawiązuje do klasycznej „operacji twist” Fed z początku lat 60.
Wtedy Fed kupował długoletnie obligacje, sprzedawał krótkoterminowe, wspierając gospodarkę krajową i stabilizując kurs dolara w ramach systemu stałych kursów Bretton Woods.
Dzisiejsze otoczenie polityczne jest jednak zupełnie inne. Główny ekonomista High Frequency Economics, Carl Weinberg, wskazuje kluczową lukę: Departament Skarbu USA nie może bezpośrednio „drukować pieniądza” na zakup obligacji, musi polegać na środkach z rynku.
Jeśli Fed pasywnie zwiększy zakupy krótkoterminowych obligacji, wspierając przedłużanie terminu długu przez Departament Skarbu, rynek odbierze to jako pośrednie „drukowanie pieniądza”, co niesie poważne ryzyko inflacyjne.
Obniżka stóp przez Fed w 2001 wynikała z rozpadu bańki internetowej i recesji, natomiast w latach 90. podczas hossy technologicznej, popyt na kapitał był silny i stopy procentowe rosły, a mechanizm rynkowy obecnego boomu AI, który zwiększa koszty finansowania, jest modelowo identyczny.
Ostrzeżenie Wall Street: Interwencje to leczenie objawów, nie przyczyny — ryzyko odwrotnego efektu rośnie
Weinberg przyznaje, że działania Bessenta są w gruncie rzeczy „drugoplanowym trikiem” — próbą obejścia decyzji Fed o obniżce stóp, samodzielną interwencją w celu rozluźnienia polityki monetarnej i sztucznego obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
Według instytucji z Wall Street takie półśrodki nie tylko nie rozwiązują problemu, ale mogą prowadzić do poważnych skutków ubocznych.
Ipek Ozkardeskaya, starszy analityk w Swissquote, ostrzega: jeśli rynek uzna, że rząd USA stale interweniuje w celu kontrolowania długoterminowych stóp i unika reform deficytu fiskalnego, inwestorzy będą wymagać wyższych premii terminowych na długoletnich obligacjach, co paradoksalnie jeszcze bardziej podniesie te rentowności.
Jeszcze ważniejsze jest to, że ciągłe interwencje mogą sprawić, że rynek zacznie postrzegać Fed jako „marionetkę Białego Domu”, co całkowicie osłabi wiarygodność banku centralnego i utrudni kontrolę nad krzywą rentowności amerykańskich obligacji.
Główny analityk walutowy Deutsche Bank, George Saravelos, wskazuje fundamentalną logikę rynku:
Sztuczne interwencje nie pokonają podstaw — kryzys gospodarczy w USA trwa
Obecnie potrzeby wydatkowe rządu są nadal ogromne, a sytuacja fiskalna może dalej się pogorszyć. Z uwagi na nastroje związane z wyborami śródokresowymi sondaże wskazują dużą szansę przejęcia Izby Reprezentantów przez Demokratów, a podział miejsc w Senacie jest niejasny. Zaostrzone spory między obiema partiami znacznie utrudnią wprowadzenie w życie polityk fiskalnych i redukcji deficytu, co może dalej zwiększać presję zadłużenia.
Poza problemami fiskalno-monetarnymi, strukturalne sprzeczności rynku dóbr materialnych uniemożliwiają wzrost dochodów państwa i jednocześnie stanowią ukryte zagrożenie inflacyjne dla gospodarki USA.
Były szef badań rynków surowcowych w Goldman Sachs, partner Otis, Jeffery Currie, wskazuje, że obecnie na świecie dominuje układ „finansowa presja, fizyczny niedobór”.
Rosną blokady na głównych szlakach logistycznych, jak cieśnina Hormuz, Morze Czerwone, Ren, czy Kanał Panamski, ograniczony jest potencjał rafinacyjny Rosji, dochodzą konflikty geopolityczne — nawet gdy cena ropy pozostaje stabilna, ceny diesla gwałtownie rosną, bezpośrednio uderzając w transport, rolnictwo i inne kluczowe sektory realnej gospodarki.
Podsumowanie i analiza techniczna:
W poprzednich artykułach zwracano uwagę na obecne możliwości rynku złota — w gruncie rzeczy, władze fiskalne i monetarne mogą sztucznie kontrolować stopy procentowe, manipulować cenami aktywów finansowych, ale nie są w stanie produkować dóbr materialnych ani rozwiązywać problemów w łańcuchach dostaw.
Przy wysokim poziomie zadłużenia, powtarzającej się inflacji, presji na wzrost i rosnącym ryzyku geopolitycznym, działania Bessenta polegające na interwencjach administracyjnych mających na celu stabilizację rynku obligacji i kursów, ostatecznie nie są w stanie przezwyciężyć głęboko zakorzenionych problemów gospodarczych USA. Gospodarka amerykańska pogrąża się w wielowarstwowym kryzysie: stagnacja wzrostu, wysoka inflacja i utrata kontroli nad zadłużeniem.
Od końca lipca indeks dolara spadł już o 2,9%, tymczasem cena złota wzrosła od połowy lipca o 15%, a nastroje ostrożnościowe na rynku wyraźnie rosną.
De-risking obligacji USA pozwala złotu wyjść poza tradycyjne ograniczenie kosztu odsetek, przekształcając je z narzędzia przeciwinflacyjnego w zabezpieczenie przed ryzykiem suwerennego zadłużenia i dewaluacji walut.
Rynek złota natomiast w średnim terminie będzie korzystać z zakupów bez względu na koszty prowadzonych przez banki centralne i instytucje, przewyższając aktywa kredytowe, by w długim cyklu wielkiego drukowania osiągnąć realny skok siły nabywczej w perspektywie międzycyklicznej.
(Dzienny wykres cen złota spot, źródło: EasyFX)
O godzinie 18:08 czasu polskiego złoto spot notowane jest po 4648 USD za uncję.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Wszystkie oczy zwrócone na Walsh, czy w przyszłym tygodniu podczas „supertygodnia banków centralnych” G7 nadejdzie fala podwyżek stóp?
W obliczu rosnącej inflacji, konfliktów geopolitycznych oraz cen ropy przekraczających sto dolarów, banki centralne G7 wchodzą w kluczowy tydzień decyzji o stopach procentowych. Pod wpływem wyższej od oczekiwań inflacji bazowej, przewiduje się, że Fed dokona pierwszej podwyżki stóp od trzech lat; Bank Japonii ma podnieść stopy do poziomu 1,25%, co będzie najwyższym poziomem od 30 lat; banki centralne Wielkiej Brytanii, strefy euro oraz Kanada również wzmacniają swoje jastrzębie stanowiska. Globalna polityka monetarna stoi u progu istotnego zbiorowego zaostrzenia.
Czy Rezerwa Federalna będzie „podnosić stopy procentowe bez przerwy”? Czy powtórzy się „cykl zacieśniania polityki” z końca lat 80.?
Raport Citi wskazuje, że obecne środowisko makroekonomiczne jest bardzo podobne do okresu zacieśnienia polityki z lat 1988-1989, kiedy gospodarka wykazywała odporność, presja inflacyjna stopniowo narastała, a następnie aktywność gospodarcza spowolniła, co doprowadziło do zmiany polityki na bardziej luźną. W tamtym cyklu zacieśniania polityki, Fed podniósł stopy procentowe 16 razy z rzędu.
Rzadkie połączenie sił wrogów! Musk i Altman wspierają apel Dario Amodei o "globalne spowolnienie rozwoju AI"
Anthropic Amodei wezwał do „globalnego spowolnienia AI”, a jego rywale Musk i Altman niespodziewanie publicznie poparli tę inicjatywę. Trzej giganci zgodzili się na udostępnienie zewnętrznym stronom uprawnień do oceny na poziomie „pracowniczym” oraz na skoordynowane spowolnienie rozwoju. Altman nawet bezpośrednio ogłosił, że OpenAI nie przeprowadzi IPO w tym roku. Rezygnacja jednego z badaczy i fala zbiorowych „ucieczek” niekontrolowanych AI wywołały dawno nagromadzony niepokój w branży.
Najnowsza ocena Goldman Sachs: Wzrost stóp procentowych ≠ spadek amerykańskich akcji, wzrost zysków jest kluczem do hossy
Goldman Sachs uważa, że wysokie stopy procentowe stanowią przeciwny wiatr dla rynku akcji, ale nie zakończą hossy. Rentowność 30-letnich obligacji amerykańskich wzrosła do 5,3%, lecz dane historyczne pokazują, że w ciągu 12 miesięcy po podwyżce stóp średni zwrot z amerykańskich akcji wynosił aż +9%. Bilanse przedsiębiorstw są najsilniejsze od 20 lat, a inwestycje w AI i fala fuzji i przejęć nieustannie wspierają oczekiwania dotyczące zysków. Przewiduje się, że w 2026 roku zysk na akcję indeksu S&P 500 wyniesie 340 dolarów, co oznacza wzrost o 24% rok do roku.
