Według doniesień Bank Anglii planuje wstrzymać sprzedaż długoterminowych obligacji, najbardziej agresywny "zwolennik zmniejszania bilansu" podczas globalnej burzy obligacji naciska hamulec.
Sprzedaż raz – strata połowy wartości, Bank Anglii zatrzymał politykę ilościowego zacieśniania.
Serwis finansowy Sinaptyczny APP donosi, że Bank Anglii planuje zaprzestać sprzedaży swoich 20- i 30-letnich długoterminowych obligacji skarbowych w ramach pełnej reformy programu sprzedaży obligacji. Według doniesień, przedstawiciele Banku Anglii, Ministerstwa Finansów oraz Biura Zarządzania Długiem (DMO), reprezentującego emisję rządowych obligacji, przygotowali odpowiedni plan, jednak nie ujawniono źródła informacji, a ostateczna decyzja należy do Banku Anglii. Informuje się, że spodziewana jest oficjalna publikacja decyzji podczas czwartkowej decyzji dotyczącej polityki pieniężnej.
Najbardziej agresywny zwolennik redukcji bilansu wstrzymuje działania w burzliwym globalnym rynku obligacji
Zmiana ta ma miejsce na tle wzrostu rentowności długoterminowych obligacji skarbowych do najwyższego poziomu od dziesięcioleci. Rentowność 30-letnich brytyjskich obligacji skarbowych przekracza obecnie 5,9%, co jest niespotykane od lat 90.; ceny 20- i 30-letnich obligacji spadły w zeszłym tygodniu do najniższych poziomów od 1998 roku.

Bank Anglii jest najbardziej agresywnym bankiem centralnym wśród grupy G7 pod względem skali redukcji bilansu, a także jedynym głównym bankiem, który aktywnie sprzedaje obligacje na rynku przed ich zapadalnością. Od 2009 r. poprzez luzowanie ilościowe zgromadził portfel obligacji o wartości 895 mld GBP, a obecnie portfel ten został zredukowany do około 490 mld GBP, z czego około 150 mld GBP stanowią długoterminowe obligacje o terminie powyżej 20 lat.
Uczestnicy rynku przewidują, że Bank Anglii spowolni tempo redukcji bilansu w ciągu najbliższych 12 miesięcy, począwszy od października, do 50 mld GBP rocznie – poniżej poziomów z dwóch poprzednich lat: 70 mld GBP i nawet 100 mld GBP. Oznacza to utrzymanie aktywnej sprzedaży obligacji na poziomie około 20 mld GBP. Jednak długoterminowe obligacje stanowią jedynie 20% obecnych aktywnych sprzedaży – nawet przy utrzymaniu obecnego tempa, rzeczywista sprzedaż tych papierów wynosiłaby tylko około 4 mld GBP.
Mike Bell, dyrektor ds. strategii rynkowej w RBC BlueBay Asset Management, spodziewa się, że Bank skieruje sprzedaż obligacji na średni i krótki okres, „a całkowite wstrzymanie sprzedaży długoterminowych obligacji nie byłoby zaskoczeniem”.
W rzeczywistości, „hamowanie” Banku Anglii rozpoczęło się już wcześniej: w ciągu ostatniego roku sprzedał z ponad 150 mld GBP portfela długoterminowych obligacji jedynie około 4 mld GBP, z czego większość pochodziła z dwóch superdługoterminowych serii — według tego tempa, całkowita likwidacja portfela potrwałaby ponad 24 lata. W planie aukcji z ostatniego kwartału liczba aukcji na obligacje powyżej 20 lat spadła do zera, po raz pierwszy od rozpoczęcia aktywnej sprzedaży z początkiem 2023 roku.
Tomasz Wieladek, główny strateg europejski T. Rowe Price, uważa, że neutralne i ostrożne podejście rynku oznacza ograniczenie lub nawet zaprzestanie sprzedaży długoterminowych obligacji, ponieważ popyt ze strony funduszy emerytalnych na te papiery zaczął strukturalnie spadać.
„Sprzedając, tracisz połowę” — rachunek strat
Kluczowym problemem są straty. Bank Anglii kupował obligacje w okresie wysokich cen, a obecnie sprzedaje je na niskich poziomach — analitycy Deutsche Bank szacują, że średnia wyprzedaż długoterminowych obligacji przez bank w ramach ilościowego zacieśniania odbywa się ze stratą rzędu 50%. Konsensus ekonomistów jest taki, że szybka sprzedaż długoterminowych obligacji od 2022 r. kosztowała podatników około 22 mld GBP; Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) przewiduje, że całkowite opróżnienie portfela w ciągu najbliższych pięciu lat może kosztować nawet 100 mld GBP.
Po wstrzymaniu sprzedaży długoterminowych obligacji, Bank Anglii będzie kontynuował aktywną sprzedaż (ok. 20 mld GBP rocznie), jednak całkowicie pozbędzie się długoterminowego zadłużenia; jednocześnie bank przekaże posiadane obligacje średnio- i krótkoterminowe bezpośrednio do DMO będącego częścią Ministerstwa Finansów, by pomóc złagodzić presję dodatkowej podaży zadłużenia rządowego. Model „nowozelandzki” był omawiany już w 2022 r., lecz odłożono go z obawy o niezależność polityki pieniężnej. W porównaniu do utrzymania dotychczasowego tempa sprzedaży, zaprzestanie sprzedaży długoterminowych obligacji pozwoli oszczędzić Ministerstwu Finansów do 2,5 mld GBP rocznie aż do końca dekady — co zapewni nowemu ministrowi finansów Johnowi Healey’emu cenne pole manewru podczas pierwszej prezentacji budżetu 28 października.
Kwestia ma jednak drugą stronę: zaprzestanie sprzedaży stratnych obligacji oznacza, że bank centralny zachowa więcej rezerw, a Ministerstwo Finansów będzie musiało płacić wyższe odsetki, co utrudni Healey’emu wypełnienie zasady „zrównoważonego budżetu bieżących wydatków”. Gubernator Banku Anglii Andrew Bailey wielokrotnie bronił poprzedniej strategii sprzedaży, twierdząc, że natychmiastowe wstrzymanie wyprzedaży jedynie rozłoży nieuniknione straty w czasie.
Czwartkowa decyzja: stabilizacja stóp procentowych i głosowanie z podziałem
Rynek skupia się teraz na czwartkowym posiedzeniu Komitetu Polityki Pieniężnej (MPC). Większość oczekuje, że Bank Anglii utrzyma obecne stopy bez zmian (aktualnie ok. 3,75%) — Bailey podczas zeszłotygodniowego wystąpienia w parlamencie zaprzeczył, jakoby „nieuniknione” były dalsze podwyżki. Jednak wewnątrz Komitetu Pieniężnego może pojawić się głosowanie z podziałem, a inwestorzy będą uważnie śledzić liczbę przeciwnych głosów. Brytyjskie dane są również intensywne w tym tygodniu: w środę zostanie opublikowana inflacja za sierpień, we wtorek pojawiły się mieszane dane dotyczące rynku pracy — stopa bezrobocia ILO za trzy miesiące do lipca utrzymała się na poziomie 4,9% (prognoza: wzrost do 5%), natomiast liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła o 27,8 tys., przekraczając trzykrotnie prognozy.

Cień podwyżek stóp wciąż się utrzymuje. Wzrost cen ropy wywołany konfliktem w Iranie sprawił, że ceny benzyny i oleju napędowego w Wielkiej Brytanii osiągnęły najwyższy poziom od 2022 roku, a rynek obstawia obecnie cztery podwyżki Banku Anglii w przyszłym roku. Goldman Sachs w poniedziałek podwyższył prognozy na „jastrzębie”, przewidując podwyżkę o 25 punktów bazowych w listopadzie; Citi również dołączyło do „jastrzębich” prognoz. UBS przewiduje, że czwartek będzie „jastrzębią stabilizacją”.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Teza o spowolnieniu AI zderza się z 5% „globalnym kotwicą wyceny aktywów”, ryzyko technologiczne gwałtownie wzrasta! Wells Fargo przekształca mapę inwestycji na rynku akcji USA, obniża poziom indeksu S&P 500
Strateg Ohsung Kwon z Wells Fargo obniżył prognozowany poziom docelowy indeksu S&P 500 na koniec roku, stwierdzając, że dziesięcioletni okres wzrostu zysków ostatecznie się spowolni, a ryzyko w sektorze technologicznym stale rośnie.

Giganci Wall Street wykazują „dwie twarze” w działalności handlowej: JPMorgan (JPM.US) prognozuje gwałtowny wzrost wyników w III kwartale, Bank of America (BAC.US) ostrzega przed spowolnieniem
JPMorgan prognozuje dwucyfrowy wzrost przychodów z działalności handlowej i inwestycyjnej w trzecim kwartale, co pobudziło odbicie kursu akcji. Wcześniej Bank of America ostrzegł o spadku finansowania i stagnacji przychodów, co wywołało wyprzedaż w sektorze.

