Trump: Rozmawiałem z Walshem przed podwyżką stóp procentowych i popieram jego decyzję.
Trump ujawnił: „Rozmawiałem z Kevinem. Powiedziałem: 'Lepiej zagłosuj razem z komisją, wynik i tak nie będzie się różnił.'” Powiedział Washowi, że „może zrobić, co chce” i dodał: „Ufam Washowi, ale on stoi wobec bardzo twardej komisji”. Niemniej jednak Trump jednocześnie publicznie wezwał do obniżenia stóp procentowych do 1%.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że przed podjęciem decyzji o podwyżce stóp procentowych przez Fed rozmawiał telefonicznie z przewodniczącym Fedu, Kevinem Walshem, i powiedział mu: „Rób, jak uważasz za słuszne”.
Według doniesień Wall Street Journal z 16 września czasu lokalnego, Trump, zapytany w środę przez dziennikarzy o to, czy ufa Walshowi, odpowiedział: „Ufam Kevinowi. Ale ma do czynienia z bardzo twardą komisją.” „Rozmawiałem z Kevinem. Powiedziałem: ‘Lepiej zagłosuj zgodnie z komisją, bo i tak wynik się nie zmieni’.” Trump dodał: „Powiedziałem: ‘Zrób, jak chcesz.’”
Fed jednogłośnie zagłosował w środę za podniesieniem przedziału docelowego stóp funduszy federalnych o 25 punktów bazowych do poziomu 3,75%–4%. To pierwsza podwyżka stóp procentowych od trzech lat i częściowe odwrócenie zeszłorocznych obniżek, a także pośrednio sprzeciw wobec stanowiska Białego Domu „brak zmartwień o inflację”. Według doniesień, od kiedy Walsh został przewodniczącym Fedu, Trump wielokrotnie rozmawiał z nim telefonicznie.
Walsh: Niezależność jest dwukierunkowa
W obliczu pytań o jego relacje z prezydentem, Walsh bezpośrednio odpowiedział podczas środowej konferencji prasowej.
Częścią niezależności Fedu jest to, że trzymamy się swoich granic... Niezależność działa w obie strony. Pozwalamy tym, którzy odpowiadają za politykę handlową i fiskalną, trzymać się własnych granic, żebyśmy mogli stać tutaj i wypowiadać się zgodnie z własnym osądem.
Trump również stwierdził tego wieczoru, że chce, aby Walsh pozostał niezależny.
Jednocześnie Trump nadal uważa, że stopy procentowe powinny być niższe. Napisał na Truth Social:
Stopy procentowe w USA powinny wynosić 1%.
Kontrast z epoką Powella
Częste kontakty Trumpa z Walshem stanowią wyraźny kontrast z jego stosunkiem do poprzedniego przewodniczącego Powella. W przeszłości wielokrotnie publicznie krytykował Powella, a nawet rozważał jego zwolnienie.
Od czasu objęcia stanowiska przez Walsha, Trump rozmawiał z nim już wielokrotnie.
Podczas inauguracji Walsha na stanowisku przewodniczącego, Trump jasno stwierdził:
Chcę, żeby Kevin był całkowicie niezależny. Nie patrz na mnie, nie patrz na nikogo. Postępuj według własnego uznania i dobrze wykonuj swoją pracę.
Jednak niespełna sześć miesięcy po objęciu stanowiska przez Walsha, Trump zadzwonił do niego tuż przed podwyżką stóp procentowych i upublicznił treść tej rozmowy przed dziennikarzami.
Historyczne precedensy komunikacji Białego Domu z Fedem
Kontakty prezydenta z przewodniczącym Fedu nie są czymś bez precedensu, ale w ostatnich dekadach relacje te na ogół bywały bardziej formalne i celowo trzymane w cieniu, by uniknąć wrażenia prezydenckiej ingerencji w decyzje dotyczące stóp procentowych.
Według doniesień Trump często omijał standardowe kanały komunikacyjne i utrzymywał kontakty z różnymi osobami przez prywatny telefon komórkowy, w tym z zagranicznymi przywódcami, prezesami korporacji i członkami Kongresu.
W latach 60. XX wieku kontakt między Białym Domem a Fedem był stosunkowo częsty. Następnie Nixon wywierał presję na ówczesnego przewodniczącego Arthura Burnsa, co doprowadziło do inflacji w latach 70. Ta historia sprawiła, że później kontakty obu stron zostały znacząco ograniczone. W latach 80. komunikacja z przewodniczącym Fedu odbywała się głównie przez sekretarza skarbu.
Sam Trump w grudniu zeszłego roku w rozmowie z Wall Street Journal powiedział również, że chce, aby przewodniczący Fedu konsultował się z nim przy ustalaniu stóp procentowych. „Jestem inteligentnym głosem i powinienem być wysłuchany” – powiedział.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
