Wojna między USA a Iranem znów wybucha; dwa cieśniny na Bliskim Wschodzie dotknięte szokiem podażowym, ropa naftowa zmierza ku najsilniejszemu tygodniowemu wzrostowi od lipca
W wyniku ponownej eskalacji konfliktu między Iranem a USA ceny ropy naftowej mają szansę osiągnąć największy tygodniowy wzrost od lipca. Konflikt ten zwiększył obawy o możliwe zakłócenia transportu energii przez cieśninę Ormuz, gdyż wojska irańskie zaatakowały statki kilku państw Bliskiego Wschodu i wystrzeliły w ich kierunku pociski rakietowe.
Według aplikacji informacyjnej Sinotong Finanse, wraz z ponownym nasileniem się wrogich działań pomiędzy USA a Iranem, rosną obawy rynku dotyczące długotrwałych zakłóceń w transporcie energii przez cieśninę Ormuz oraz przez drugą kluczową cieśninę – cieśninę Bab al-Mandab. W rezultacie, cena międzynarodowego benchmarku – Brent – może odnotować największy tygodniowy wzrost od lipca.
Konflikt amerykańsko-irański ponownie się zaostrzył po krótkiej deeskalacji, w szczególności po tym, jak USA przeprowadziły w tym tygodniu naloty na irańskie cele, na co Teheran odpowiedział atakiem na amerykańskie bazy w regionie, statki handlowe przechodzące przez cieśninę Ormuz oraz wystrzałem rakiet w kierunku Jordanii, Kuwejtu i Bahrajnu. Izrael ostrzegł, że jeśli ponownie zostanie zaatakowany przez Iran, obecne ograniczenia działań przestaną obowiązywać. Mimo że USA bagatelizują określenie konfliktu jako „wojnę na pełną skalę”, trwające operacje militarne, impas negocjacyjny i rozszerzenie przez Iran czarnej listy statków oznaczają, że rynek wycenia obecnie nie jednorazową stratę podaży, lecz długoterminowe utrzymywanie się cieśnin w stanie wysokiego ryzyka „ograniczonej żeglugi i możliwości ataku w każdej chwili”.
Dwa główne wąskie gardła morskie zaczynają generować nakładające się ryzyka. 1 września Kpler monitorował jedynie 4 statki towarowe przechodzące przez cieśninę Ormuz, znacząco mniej niż średnia z ostatnich 10 dni wynosząca około 13 statków; przez cieśninę Bab al-Mandab tego dnia przepłynęło zaledwie 18 statków, podczas gdy średnia z ostatnich 10 dni to około 24. Patrząc perspektywicznie, przed wojną Ormuz obsługiwała dziennie ok. 130–140 statków, zaś w najgorszym momencie kryzysu liczba ta spadła poniżej 10% normalnego poziomu; ogólny wolumen żeglugi na Morzu Czerwonym i przez cieśninę Bab al-Mandab również zmniejszył się o ponad 50% z powodu ataków rebeliantów Huti.
Największe zagrożenie polega na tym, że ograniczenia na Ormuz blokują eksport energii z Zatoki Perskiej, zaś cieśnina Bab al-Mandab stanowi zagrożenie dla alternatywnej trasy omijającej Morze Czerwone i Kanał Sueski, prowadzącej do portów zachodniej Arabii Saudyjskiej. Równoczesne zakłócenia w obu cieśninach znacząco zmniejszają elastyczność globalnego łańcucha dostaw energii, powodując wzrost kosztów żeglugi na morzu oraz cen ropy, paliw i gazu ziemnego.
Powrót działań zbrojnych do Ormuz – premia za ryzyko ponownie w grze
Na początku azjatyckiej sesji w piątek Brent nieznacznie wzrosła do poziomu blisko 96 dolarów za baryłkę, notując ponad 7% wzrost w skali tygodnia; amerykański benchmark – West Texas Intermediate (WTI) – handlowany był w okolicach 92 dolarów za baryłkę. Fala eskalacji konfliktu USA-Iran miała miejsce po stosunkowo spokojnej przerwie – na początku tygodnia USA przeprowadziły naloty, na co Iran odpowiedział odwetem na amerykańskie bazy w regionie.
Siły irańskie nadal atakują statki przechodzące przez Ormuz, a także wystrzelili rakiety w kierunku Jordanii, Kuwejtu i Bahrajnu. Izrael oświadczył, że w razie potrzeby jest gotowy wznowić działania bojowe, dodając, że atak ze strony Iranu sprawi, że nie będzie już obowiązywać obecnych ograniczeń – zwiększając prawdopodobieństwo kolejnej militarnej eskalacji.

Jak pokazano na powyższym wykresie, ceny międzynarodowej ropy mają szansę odnotować największy tygodniowy wzrost od lipca – ponowne rozpoczęcie wrogich działań pomiędzy USA a Iranem napędza wzrost cen ropy Brent.
Mimo nowego wybuchu walk w tym tygodniu, wiceprezydent USA JD Vance zbagatelizował rozmiar konfliktu, wyjaśniając, że masowe działania bojowe zakończyły się już kilka tygodni temu i nie określiłby tej sytuacji jako wojnę. Republikański kongresmen z Karoliny Północnej, członek Komisji Wojskowej Izby Reprezentantów, Pat Harrigan, miał odmienne zdanie, mówiąc: „Z militarnego punktu widzenia jesteśmy wyraźnie w sytuacji impasu negocjacyjnego i konfliktu zbrojnego”.
Priyanka Sachdeva, dyrektor ds. analiz rynku kontraktów terminowych w Phillip Nova Pte Ltd. z Singapuru, ocenia, że rynek naftowy „ponownie analizuje swoją podatność na ryzyko”. „Gdy fundamentalny problem bezpieczeństwa transportu energii i żeglugi pozostaje nierozwiązany, premia za ryzyko może zostać ograniczona jedynie na krótki czas”, dodaje.
Prawie 60% wzrostu: walka między inflacją energetyczną a odpornością żeglugi
Od początku roku Brent wzrosła już prawie o 60%; pod wpływem konfliktu na Bliskim Wschodzie i wojny rosyjsko-ukraińskiej, ceny paliw gotowych takich jak diesel rosły jeszcze bardziej. W tym tygodniu ceny detaliczne tego przemysłowego paliwa w USA osiągnęły najwyższy poziom od połowy 2022 roku, podczas gdy zapasy w Europie są znacznie poniżej poziomów sezonowych.
Pod względem cen – według danych z Singapuru z 9:04, listopadowe kontrakty Brent wzrosły o 0,3% do poziomu 95,76 USD za baryłkę. Październikowe kontrakty WTI wzrosły o 0,4%, osiągając 91,65 USD za baryłkę.
Obie ceny – Brent i WTI – mogą odnotować największy tygodniowy wzrost od połowy lipca. Brent wzrosła w tym roku prawie o 60%, ceny paliw gotowych poszły jeszcze wyżej, a ceny spotowe skroplonego gazu ziemnego w Azji osiągnęły najwyższy poziom od ponad trzech lat. Dla inwestorów akcje energetyczne, żegluga tankowcami i marże rafineryjne czerpią korzyści z premii za ryzyko geopolityczne, choć znaczna część tej premii ma charakter „cen strachu”; jeśli żegluga przez cieśniny ulegnie trwałej poprawie, premie mogą nagle zostać zredukowane, zaś jeśli Ormuz i Bab al-Mandab doświadczą równoczesnych zakłóceń, ceny ropy, inflacja globalna i rentowności długoterminowych obligacji mogą przejść kolejną falę wzrostu.
Mimo trwających wrogich działań na Bliskim Wschodzie, część ropy nadal jest przesyłana z Zatoki Perskiej przez Ormuz; amerykańscy urzędnicy twierdzą, że wolumen transportu w regionie jest nadal wysoki dzięki eskortom sił zbrojnych USA. Arabia Saudyjska utrzymała ceny swojej flagowej ropy na przyszły miesiąc bez zmian, co może sugerować, że napięcie w podaży na rynku zaczęło się łagodzić.
Przed wybuchem wojny z Iranem, około jedna piąta światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego trafiała na rynek światowy przez cieśninę Ormuz. W tym tygodniu ceny spotowe skroplonego gazu ziemnego w Azji osiągnęły najwyższy poziom od ponad trzech lat, a wysokie koszty zaczynają wywierać presję na popyt i budżet części państw regionu.
Co więcej, wzrost globalnych kosztów transportu morskiego podążający za rosnącymi cenami ropy wynika głównie ze skurczenia efektywnej podaży statków, wydłużenia tras oraz kosztów ubezpieczeń wojennych, a nie z nagłego wzrostu konsumpcji ropy na świecie.
We wczesnej fazie wojny amerykańsko-irańskiej, dzienne stawki za czarter supertankowców na trasie Bliski Wschód–Chiny (VLCC) wzrosły do rekordowego poziomu 423,736 USD; później nastąpił spadek, lecz stawki frachtowe na IV kwartał 2026 pozostają na poziomie około 181,163 USD/dzień, czyli ponad dwa razy wyższym niż na trasie Zatoką Meksykańską USA–Chiny (86,314 USD/dzień). Stawki dodatków za ubezpieczenie wojenne statków przepływających przez Ormuz wzrosły w lipcu z 1%–3% wartości statku do 7.5%–10%; w przypadku zmiany trasy dla ładunków z Morza Czerwonego, doświadczeni eksperci szacują, że może to zwiększyć trasę o około 10,000 mil morskich, wydłużyć czas podróży o 34 dni i podnieść koszt frachtu o ponad 5 mln USD, nie wliczając jeszcze kosztów paliwa i ubezpieczenia.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Sztuka inwestowania „odchyleniami” w nowej erze bg

Chevron (CVX.US) obiera alternatywną drogę hedgingu wobec przerwania dostaw z Bliskiego Wschodu: celuje w Argentynę i region Morza Śródziemnego, aby napędzać globalny wzrost LNG, dążąc do zawarcia umowy z Indiami
Firma Chevron skupia się na Argentynie i regionie Morza Śródziemnego, dążąc do globalnego wzrostu produkcji skroplonego gazu ziemnego, oraz planuje zawrzeć umowę z Indiami.

Presja cen energii i żywności może prowadzić do ponownego wzrostu inflacji! Bank centralny Wielkiej Brytanii może mieć trudności z pozostaniem "spokojnym", a zakłady rynkowe dotyczące podwyżek stóp procentowych gwałtownie rosną.
Wisząca w powietrzu wojna na Bliskim Wschodzie wywiera silną presję na wzrost cen energii. Nowe ryzyka również nadchodzą, mogące sprawić, że inflacja przez większość przyszłego roku utrzyma się powyżej celu 2% wyznaczonego przez Bank Anglii.

Lek na raka piersi Etcamah firmy AstraZeneca (AZN.US) nie przeszedł trzeciej fazy badań klinicznych, co może wpłynąć na sprzedaż wartą miliardy dolarów
Analityk Bloomberg Intelligence, John Murphy, stwierdził, że niepowodzenie testu leku na raka piersi przez AstraZeneca może zmniejszyć sprzedaż w 2035 roku o 2,6–3,8 miliarda dolarów.

