Czy wybory śródokresowe spowodują załamanie amerykańskiej giełdy? 75 lat historii daje zaskakującą odpowiedź
Obecnie, do wyborów śródokresowych pozostało mniej niż osiem tygodni, a jedno z największych źródeł niepewności na Wall Street jest tuż za rogiem. Czy przetasowanie władzy w Kongresie doprowadzi do załamania rynku akcji? Patrząc wstecz na 75 lat historii, odpowiedź jest zaskakująca i ostatecznie skłania do optymizmu.
Aplikacja Giełda Finansowa智通 informuje, że pomimo licznych gwałtownych wahań na rynku akcji podczas rządów Trumpa, nie można zanegować faktu, iż Dow Jones Industrial Average, S&P 500 oraz Nasdaq Composite osiągnęły ponadprzeciętne zwroty pod jego kierownictwem.
Hossa Trumpa była napędzana przez wiele czynników: rozwój sztucznej inteligencji (AI), zaskakujące wyniki przedsiębiorstw, a także rekordową falę wykupu akcji zainicjowaną przez ustawę Tax Cuts and Jobs Act— ta ustawa permanentnie obniżyła najwyższą marginalną stawkę podatku dochodowego dla firm z 35% do 21%. Jednak historia pokazuje, że hossa na rynku nie trwa wiecznie i zawsze istnieje katalizator w pogotowiu, gotowy wywrócić giełdę.
Obecnie do wyborów śródokresowych pozostało mniej niż osiem tygodni, a jedna z największych niepewności na Wall Street zbliża się wielkimi krokami. 3 listopada amerykańscy wyborcy udadzą się do urn lub prześlą swoje głosy pocztą, biorąc udział w wyborach śródokresowych 2026. Choć kadencja Trumpa potrwa do 20 stycznia 2029 roku, skład obu izb Kongresu na początku 2027 wciąż pozostaje niewiadomą.
Czy przetasowanie władzy w Kongresie doprowadzi do załamania giełdy? Wspominając 75 lat historii, odpowiedź jest zaskakująca i ostatecznie optymistyczna.
Przewiduje się przetasowanie w Kongresie w listopadzie
Obecnie Republikanie sprawują kontrolę nad jednolitym rządem. Poza kontrolą Białego Domu dysponują 53 miejscami w 100-osobowym Senacie oraz mają 218 miejsc w 435-osobowej Izbie Reprezentantów.
Taki „jednolity rząd” znacząco ułatwia uchwalanie ważnych ustaw. W każdej z dwóch nieciągłych kadencji Trumpa, przez pierwsze dwa lata istniał jednolity rząd. Dzięki temu Trump mógł podpisać dwie ogromne ustawy dotyczące podatków i wydatków.
Wspomniana Tax Cuts and Jobs Act (grudzień 2017) permanentnie obniżyła najwyższą marginalną stawkę podatku dochodowego dla firm, natomiast "Big Beautiful Act" (lipiec 2025) sprawiła, że osobiste progi podatkowe zawarte w TCJA stały się trwałe.
Jeśli Republikanie stracą kontrolę nad jedną lub oboma izbami Kongresu, uchwalanie ważnych ustaw stanie się znacznie trudniejsze, a nawet niemożliwe. Utrudni to również negocjacje w sprawie podniesienia limitu zadłużenia, co może doprowadzić do zamknięcia rządu. Choć poprzednie zamknięcia rządu nie doprowadziły do załamania giełdy, wywoływały one większą krótkoterminową niepewność.

Zgodnie z rynkami predykcyjnymi, szanse na zwiększenie liczby miejsc przez Demokratów i odzyskanie przez nich jednej lub obu izb Kongresu 3 listopada są bardzo wysokie. Polymarket opublikował 13 września kursy pokazujące, że szansa na wygraną Demokratów w obu izbach wynosi 53%, a szansa na to, iż Demokraci zdobędą Izbę Reprezentantów, a Republikanie utrzymają Senat – 34%. Tak czy inaczej, kursy silnie wskazują na przetasowanie Kongresu za 52 dni.
Ponadto historyczne prawidłowości pokazują, że partia aktualnego prezydenta niemal zawsze traci miejsca podczas wyborów śródokresowych. W 23 poprzednich wyborach śródokresowych, partia sprawująca urząd prezydenta straciła miejsca aż 20 razy.
Powód załamania rynku jest prosty: przetasowanie władzy w Kongresie może doprowadzić do impasu między partiami. Jednak 75 lat historii pokazuje coś zupełnie innego.
Wybory śródokresowe wywołują większą zmienność, lecz szósty rok drugiej kadencji niesie istotną szansę
Podczas kadencji Trumpa zmienność była normą. Pięcio tygodniowe załamanie pandemiczne od lutego do marca 2020 oraz kwietniowy kryzys taryfowy z 2025 roku spowodowały jedne z największych odnotowanych krótkoterminowych wahań procentowych na Dow Jones, S&P 500 i Nasdaq.
Statystycznie rzecz biorąc, rok wyborów śródokresowych słynie ze zwiększonej niepewności i większych korekt na rynku.
W listopadzie ubiegłego roku główny strateg rynku Carson Group, Ryan Detrick, opublikował na X zestaw danych analizujących spadki szczyt - wierzchołek S&P 500 w latach wyborów śródokresowych. Od 1950 roku średni zasięg korekty w tych latach wyniósł 17,5%, co jest większym niż przeciętny spadek podczas pozostałych trzech lat czteroletniej kadencji prezydenckiej.

Choć może to brzmieć jak zła wiadomość, Detrick w innym poście na X wskazał, że między drugim a szóstym rokiem kadencji prezydenta wyniki rynku znacznie się różnią.
W ciągu 75 lat sześciu prezydentów (wliczając Trumpa) zostało wybranych na drugą pełną kadencję (Richard Nixon nie jest wliczany, gdyż został usunięty z urzędu w ósmym miesiącu szóstego roku). W drugim roku kadencji ryzyko jest wyższe – S&P 500 spadał za rządów Billa Clintona, George'a W. Busha oraz Donalda Trumpa – lecz w każdym przypadku szósty rok drugiej kadencji kończył się wzrostem.
Od 1950 roku, w szóstym roku drugiej kadencji prezydenta, S&P 500 średnio wzrosło o blisko 21%. Uzupełniając kontekst, do zeszłego piątku S&P 500 wzrosło w tym roku o 11,85%.

Jeśli ten trend utrzyma się w 2026 roku, prawdopodobnie będzie to zasługa dwóch czynników.
Po pierwsze, z inwestycyjnego punktu widzenia, polityczny impas może być postrzegany jako pozytywny. Choć podzielony Kongres utrudnia negocjacje w sprawie limitu zadłużenia, nie będą uchwalane ważne ustawy, co daje pewien poziom przewidywalności, a Wall Street i inwestorzy zwykle cenią tę pewność.
Po drugie, znaczenie infrastruktury AI przeważa nad wyborami śródokresowymi. Te drugie mają większy rzeczywisty wpływ na gospodarstwa domowe, jednak budowa centrów danych AI oraz utrzymujące się zaskakujące wyniki firm tworzą podwaliny dla jednej z najbardziej silnych hoss w historii.
Choć spadek amerykańskiego rynku akcji w tym roku nadal jest możliwy, historia pokazuje, że wybory śródokresowe raczej nie staną się jego głównym katalizatorem.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
USA inwestuje duże środki w krajowy łańcuch dostaw wolframu! Elmet (ELMT.US) otrzymał obietnicę inwestycji od Departamentu Wojny w wysokości 450 mln dolarów + 2 mld dolarów kontraktów obronnych; akcje gwałtownie wzrosły.
Grupa Elmet ogłosiła w poniedziałek, że otrzymała zobowiązanie inwestycyjne w wysokości 450 milionów dolarów od Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych, a jej w pełni zależna spółka Elmet Technologies zdobyła kontrakt od Defense Logistics Agency USA o maksymalnej wartości do 2 miliardów dolarów.

Jednorożec Bamboo Insurance (BMB.US) MGU w ubezpieczeniach domowych wycenia IPO na 18-20 USD za akcję, z maksymalną wyceną 3,13 mld USD.
Bamboo Insurance w Stanach Zjednoczonych podczas swojej pierwszej publicznej oferty (IPO) celuje w maksymalną wycenę 3,13 miliarda dolarów. Akcjonariusze sprzedający planują wyemitować 35 milionów akcji w cenie od 18 do 20 dolarów za akcję, zamierzając pozyskać maksymalnie 700 milionów dolarów.

Podczas gwałtownego wzrostu cen wolframu na świecie, amerykańska firma górnicza Almonty Industries (ALM.US) szybko przejęła kopalnię wolframu w Rwandzie, aby złagodzić napięcia w dostawach.
Amerykańska firma górnicza Almonty Industries podpisała umowę na wydobycie wolframu w Rwandzie, rozszerzając zachodnie dostawy.


